Pokaz slajdów

Tagi

Info Jura

Informacje

- współpraca
- reklama
- zamówienia
- pomoc
- oferta
- regulamin
Kontakt w dni robocze:
09.00-17.00

Ogłoszenia

Kategoria# ogłoszeń


Ogłoszeń:(0)
 
Advertisement
Start arrow Konie arrow Szlaki jeździeckie
Szlaki jeździeckie Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: JA   
27.03.2008.

 

TRANSJURAJSKI SZLAK KONNY

 

 

 

Jura Krakowsko-Częstochowska stanowi wyjątkowo atrakcyjny teren turystycznych wędrówek konnych, zarówno krótkich spacerów, jednodniowych wycieczek czy też wielodniowych rajdów. Bazę dla turystów stanowią liczne już w tym regionie ośrodki górskiej turystyki jeździeckiej. Ich afiliacja przy PTTK stanowi gwarancję poziomu świadczonych tam usług.

 Aby ułatwić turystom konnym poznawanie uroków Jury, Podkomisja Górskiej Turystyki Jeździeckiej PTTK wytyczyła i oznakowała na początek Transjurajski Szlak Konny z Nielepic pod Krakowem do Częstochowy. Prowadzi on przez najatrakcyjniejsze przyrodniczo i krajoznawczo rejony Jury z uwzględnieniem, co bardzo istotne, wymogów ochrony przyrody. A trzeba przyznać że jest co podziwiać i co chronić.
 
Szlak zaczyna się w Stadninie Koni Huculskich w podkrakowskich Nielepicach. Pierwszy odcinek szlaku (8 godz.) prowadzi malowniczymi terenami poprzez Rudawę, Radwanowice, piękną dolinę Racławki, Paczółtowice do Zawady. Tutaj turyści konni mają do dyspozycji diwe bazy noclegowe gdzie można wraz z końmi zatrzymać się na nocleg. Można tam również zjeść, a także nakarmić i napoić swoich czworonożnych przyjaciół.


Drugi dzień (11.5 godz.) Z Zawady szlak prowadzi przez Zederman (Uwaga! trzeba przeprowadzić konie przez ruchliwą drogę E-40), Zadół Kosmołowski pod ruiny XIV wiecznego zamku w Rabsztynie. Dalej przez Pomorzańskie Skałki i po przekroczeniu drogi Klucze - Hutki wjeżdżamy na Pustynię Błędowską. Na "środku" pustyni stoi drogowskaz, kierujący w lewo do OGTJ "Kontur" w Małobądzu (1.5 godz.), a w prawo do Karlina (6 godz. 45 min.). W ośrodku jeździeckim w Małobądzu turyści znajdą komfortowe warunki dla siebie i swoich koni.

Trzeci dzień (8 godz. 15 min.) wędrówki konnym szlakiem prowadzi przez Pustynię Błędowską - malownicza przeprawa brodem przez Białą Pszemszę i dalej na Płn. do Chechła (ul. Pustynna) następnie obok góry Chełm, Hutki Kanki, Krępa, Lachowizna, docieramy do Podzamcza. Tutaj znajduje się najpiękniejsze z "Orlich Gniazd" - zamek "Ogrodzieniec". Zamek pierwotnie powstał w XIV w., ale swój obecny kształt zawdzięcza renesansowej XVI w. przebudowie. Dla krajoznawców mają te ruiny jeszcze jedno kapitalne znaczenie. Wszak stały się one za sprawą Aleksandra Janowskiego, na odznace powstałego w 1906 r. Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, symbolem łączącym Polaków rozdartych zaborami. Stąd jeszcze 1,5 godz. wędrówki do Karlina, gdzie czeka na turystów konnych kolejna baza noclegowa w OGTJ "Mustang".

Czwartego dnia przed jeźdźcami 6 godz. i 45 min. jazdy do Mirowa. Szlak wiedzie przez Żerkowice, Zdów do Bobolic. Tutaj uwagę przykuwają ruiny pierwszego z dwu, jak głosi legenda, połączonych niegdyś dwukilometrowym tunelem zamku. Zamek w Bobolicach, powstał w XIV w, a zniszczeniu podobnie jak i inne zamki uległ podczas potopu szwedzkiego w 1657 r. Dwa kilometry dalej znajdują się ruiny bliźniaczego powstałego także w XIV w. zamku w Mirowie. U jego stóp trwa właśnie budowa OGTJ o wdzięcznej nazwie "Orle Gniazdo". Miejmy nadzieję że wkrótce zagoszczą tam pierwsi konni turyści.

Piąty dzień na szlaku (5 godz. 45 min.) to trasa z Mirowa przez Łutowiec do Złotego Potoku. Po drodze mijamy dwa piękne rezerwaty: "Ostrężnik" i "Parkowe".

Gdy dotrzemy już do OGTJ "Stajnia Wiking" warto część wolnego czasu poświęcić na zwiedzanie zespołu pałacowego z Pałacem Raczyńskich (1863), Dworkiem Krasińskich (I poł. XIX w.) oraz pięknym, 25 hektarowym, Parkiem Pałacowym.

Ostatni szósty dzień wędrówki Transjurajskim Szlakiem Konnym (10 godz.) prowadzi ze Złotego Potoku przez Zrębice i dalej obok Góry "Puchacz" - skąd odchodzi szlak łącznikowy (30 min.) do OGTJ "Stajnia Biały Borek" - do ruin zamku w Olsztynie.

Tutaj oprócz ruin najbardziej na północ wysuniętego bastionu jurajskich warowni, jeżeli będziemy mieli akurat szczęście, możemy także podziwiać wspaniałe pokazy ogni sztucznych. Z Olsztyna szlak zaprowadzi utrudzonych, ale pełnych niezapomnianych wrażeń jeźdźców do OGTJ - Ognisko TKKF "PEGAZ".

Przedstawiony w ogromnym skrócie przebieg Transjurajskiego Szlaku Konnego PTTK ma za zadanie ukazać turystom konnym ogromne możliwości jakie istnieją na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej dla uprawiania tej formy turystyki kwalifikowanej. Turystyka jeździecka pojawiła się tutaj niedawno i rozwija się bardzo prężnie. Wytyczenie tego szlaku, a także w przyszłości kolejnych, lokalnych, wokół OGTJ ma na celu umożliwienie turystom konnym poznawania z końskiego grzbietu piękna jury bezpiecznie i tak, aby po ich przebyciu przyroda pozostała w stanie takim jak ją zastali.

Oprócz wędrówek konnych na całokształt turystyki jeździeckiej składają się takie imprezy jak Pogoń za lisem w dniu Świętego Huberta, kuligi, czy chociażby organizowane przez OGTJ "Kontur" na Pustyni Błędowskiej w noc Kupały "Konne szukanie kwiatu paproci". Tak więc wszystkich turystów konnych na szlaki i licznie tutaj organizowane imprezy jeździeckie, gościnna poprze swoich gospodarzy Jura Krakowsko-Częstochowska serdecznie zaprasza.

 

 

Image

 

 

SZLAK KONNY JURY WIELUŃSKIEJ

 

I etap Mirów - Kaflarnia       Długość 36 km
Trasa rozpoczyna się w Mirowie w TKKF Pegaz. Jedziemy wzdłuż Warty, po 30 minutach docieramy do czerwonych znaków szlaku pieszego Jury Wieluńskiej, a po następnych 30 minutach jesteśmy przy kościele w Mstowie. Po znakach szlaku jedziemy przez pola i po 45 minutach jesteśmy w Lesie Chorzenickim. Wyjeżdżając z lasu przecinamy tory kolejowe i po 10 minutach przejeżdżamy przez drogę nr 91 w Michałowie. Jedziemy przez pola i po 4,5 godziny od startu jesteśmy w Borownie koło kościoła, a po kolejnych 20 minutach znajdujemy się przy kolumnie Denhoffa. Niestety musimy pokonać odcinek drogi asfaltowej, na szczęście mało ruchliwej, docieramy do Kruszyny, gdzie na podwórku gospodarskim urządzamy popas. Po 1,5 godziny wyruszamy, aby przejechać pod trasą szybkiego ruchu E-75 tunelem. Wjeżdżamy w dość duży kompleks lasów, jedziemy przez niego około 2 godziny. Docieramy do Prusicka, które omijamy polnymi drogami. Ostatni kawałek I etapu pokonujemy asfaltem i docieramy do pierwszego miejsca noclegowego, do pana Krzysztofa Rokowskiego.

II etap Kaflarnia – Bobrowniki       Długość 38 km
Ten etap rozpoczynamy od jazdy przez las, po 20 minutach docieramy do Warty. Tutaj rozpoczyna się jeden z piękniejszych odcinków trasy. Możemy podziwiać dziką i meandrującą rzekę. Dojeżdżamy do Ważnych Młynów. Następnie wzdłuż Warty docieramy do wsi Orczuchy. Z tego miejsca przez Trzebcę dojeżdżamy do miejsca ujścia Kocinki do Liswarty w Kulach. Po godzinnej wędrówce osiągamy Wąsosz, gdzie znajduje się 14 kapliczek tzw. Kalwarii Wąsoskiej, z których kilka jest przy samej trasie szlaku. Jedziemy lewym brzegiem Warty i docieramy na miejsce popasu w Płaczkach. Po 1,5 godziny ruszamy drogą asfaltową w kierunku Zalesiaków. Po godzinie jazdy zjeżdżamy przy OSP w prawo i ładna drogą blisko rzeki docieramy do Raciszyna, za którym rozpoczyna się widokowy Działoszyński Przełom Warty. Z Lisowic jedziemy godzinę i omijając Górę Zelce docieramy do Bobrownik, gdzie jest baza noclegowa u państwa Raduckich.


III etap Bobrowniki – Rychłowice         Długość 28 km

Jedziemy tyłem wsi i docieramy po 5 minutach do Żabiego Stawu, zjeżdżamy w dół przez most na Warcie. Jadąc w dół rzeki przez urokliwe tereny dojeżdżamy do Granatowych Źródeł w Starej Wsi. Wzdłuż linii lasu, po pół godzinie mamy za sobą Załęcze Wielkie. Drogą asfaltową docieramy do ośrodka wypoczynkowego, za którym skręcamy w prawo w piękny, sosnowy las. Przejeżdżamy obok pola namiotowego na Kępowiźnie i wąwozem wydostajemy się na śródpolną drogę, którą docieramy do bardzo miłego miejsca popasowego w Dzietrznikach u pana Kalemby. Po 2 godzinach odpoczynku wyruszamy w dalszą drogę. Cofamy się do Kępowizny i obok młyna wjeżdżamy na nadrzeczną, malowniczą ścieżkę, którą dojeżdżamy do Bieńca. Przejeżdżamy obok wąwozu Królowej Bony. Po 35 minutach docieramy do drogi asfaltowej biegnącej przez Łaszew, w którym znajduje się zabytkowy kościółek w stylu wieluńskim. Jeszcze tylko 1 km asfaltu i od Strug jedziemy przez pola i lasy do przejazdu kolejowego w Strugach Pątnowskich. Za przejazdem, wzdłuż linii lasu i przez pola docieramy do drogi nr 43, którą przecinamy we wsi Nowy Świat. Stąd już niedaleko do ostatniego noclegu na szlaku, do Stajni Wzgórze Koni państwa Chabinowskich. Tutaj kończy się przepiękna wędrówka po jurajskich szlakach konnych PTTK.

W celu popularyzacji Górskiej Turystyki Jeździeckiej Komisja GTJ Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego ustanowiła odznaki Transjurajskiego Szlaku Konnego i Szlaku Konnego Jury Wieluńskiej. Każdy kto przejedzie całe te szlaki w dowolnym czasie i kolejności odcinków otrzymuje bezpłatnie odznakę i stosowną legitymację.

 

 

 

Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej utworzono pierwszy oznakowany turystyczny szlak konny. Szlak wiodący leśnymi duktami i polnymi drogami wokół rezerwatu Góry Zborów w Kroczycach-Podlesicach ma 4,5 kilometra. Jest oznakowany podobnie jak trasy dla turystów pieszych. Z tym, że obok kolorowego paska jest koński łeb na białym tle.

Zespół Parków Krajobrazowych woj. śląskiego - inicjator tego przedsięwzięcia chce w ten sposób ochronić jurajską naturę przed zniszczeniem. Obecnie największe zagrożenie dla przyrody w tym regionie stanowią użytkownicy czterokołowców, rowerzyści i koniarze.

W niedalekiej przyszłości podobne hipotrasy powstaną w okolicach Ogrodzieńca, Smolenia i Pustyni Błędowskiej

 

 

 

III. SZLAKI KONNE

1. Jurajski Stajni "Wiking" - 22 km (pętla "Wikinga")
      Przez gminę przebiega na odcinku 16 km przez miejscowości
      Złoty Potok- Siedlec.

2. Szlak Jurajskiej Karawany Konnej - 15 km (Złoty Potok-Olsztyn)
      - Jurajska Pętla

      Przez gminę przebiega na odcinku 10 km przez miejscowości
      Złoty Potok, Pabianice-Brus.

Zmieniony ( 02.04.2008. )
 
Silnik
Silnik motolotni . Przeważnie w motolotniach
używa się silników dwusuwowych,
chłodzonych powietrzem z przekładnią mechaniczną.
Zawodnicy na najważniejszych
imprezach stosują jednak czterosuwy. Są bardziej niezawodne,
zużywają mniej paliwa i są... droższe.
Coraz częściej zdarzają się już w motolotniach silniki
z profesjonalnym atestem lotniczym.
W Polsce pierwsze wzloty motolotni
wykonywano przy zastosowaniu silników od samochodu trabant,
zwanych "trampkami". Potem upowszechniły się rosyjskie silniki "buran"
(zastosowane w motolotniach silniki od sań motorowych) o mocy 35 KM.
Obecnie standardem są austriackie silniki "Rotax" o dużej
niezawodności i mocy od 45 do 60 KM.
Wraz z rozwojem silników pojawiły się nowe możliwości latania
motolotniowego. m.in. dalekie przeloty, liczące po kilka tysięcy kilometrów.

Informacje

Paintball został wymyślony przez trzech amerykanów: leśnika,
maklera giełdowego i właściciela sklepu ze sprzętem sportowym.
Nurtowała ich kwestia, skąd bierze się ludzka zdolność przetrwania.
Czy jest to sprawa instynktu, czy też cecha nabyta?
Czy człowiek z miasta przetrwałby w terenie niezurbanizowanym
równie łatwo jak człowiek ze wsi? A jak człowiek ze wsi poradziłby
sobie w miejskiej dżungli? Spór trwał kilka lat, aż któryś z nich
natrafił w przeznaczonym dla farmerów katalogu,
na pistolety do znakowania bydła ...
 

Reklama

Design by www.Multi.Net.pl © 2003-2008 Kamelot.pl All Rights Reserved.

wizytówki bielsko-biała
wizytówki bielsko-biała, wizytówki…
www.krzysdruk.pl
Gry Online
Gry Online
www.dojarka.pl
PIROTECHNIKA
PIROTECHNIKA
www.pirotechnika-pr…
nieruchomości białystok
nieruchomości białystok
www.nieruchomosci--…
keltronyter
keltronyter onto niurt
www.poznan-ksiegowy…
Więcej informacji na stronie GazetaJurajska.pl